Co sprzyja uczącym się angielskiego, cz.2

Posted on marzec 16, 2019

Na podstawie: TONY ROBBINS, 30 Minutes for the NEXT 30 Years of Your Life (YouTube)

Każdy z nas ma własne standardy, według których postępuje. Standardy to nasza tożsamość, czyli obraz nas samych, z którym się identyfikujemy: “Taka jestem. Taki jestem.” lub” Nie jestem taką osobą.” Każdy z nas potrzebuje tej identyfikacji. Bez niej nie wiedzielibyśmy, jak działać. Z drugiej strony, największą siłą, jaka nami steruje jest właśnie działać zgodnie z tym, jak siebie zdefiniowaliśmy. Możemy nie osiągnąć naszych celów, ale zawsze wyrównamy do naszego standardu. Nasz mózg zawsze znajdzie drogę, aby nas tam doprowadzić lub nas tam zawrócić.

Standardy zbudowane są z naszych rytuałów, czyli czynności, jakie wykonujemy systematycznie. Każda i każdy z nas ma swoje rytuały, tylko inne. Nasze rytuały doprowadziły nas do miejsca, gdzie jesteśmy obecnie. Człowiek niemy w angielskim jest tam dzięki swoim rytuałom i człowiek biegły w angielskim jest tu również dzięki swoim, ale innym rytuałom.

Jakie są moje standardy w angielskim? Jeżeli mam ustalone, że wystarczy, że umiem się przywitać, to umiem się tylko przywitać. Jeżeli mam rozumieć, co do mnie mówią, ale nic nie mówić, to tak właśnie jest. Jeżeli mam mówić płynnie i z akcentem, mówię płynnie i z akcentem. Moje umiejętności to całkowite odbicie, nie moich celów, nie moich pragnień, ale moich standardów.

W takim razie, w którym momencie zdefiniowaliśmy siebie? Kiedy ustaliliśmy co możemy, a czego nie możemy zrobić w życiu i co najwyżej możemy osiągnąć? To ważne pytania. Wszyscy działamy bowiem teraz w oparciu o to, co określiliśmy dawno, dawno temu.

Jeżeli chcę ulepszyć mój angielski, muszę podnieść moje standardy i podeprzeć je czymś realnym – rytuałami.

Jaka jest moja obecna sytuacja z angielskim?

Jakie są rytuały, które mnie tam doprowadziły?
Co chcę ulepszyć w moim angielskim?
Jaką mam wizję swojego angielskiego?
Poprzez jakie rytuały (stałe czynności o określonej porze) tam dotrę?

Co pozostaje? Zdyscyplinować się lub nie. W życiu mamy bowiem dwa rodzaje bólu. Ból samodyscypliny, lub ból wyrzutów sumienia.

Podnieś więc swoje standardy i pamiętaj, że siła woli nie przetrwa długo, natomiast rytuały mogą przetrwać całe życie.

Linki:
https://izzilingo.pl/
https://quizlet.com/izziLingo
https://www.instagram.com/izzilingo/
https://www.facebook.com/izziLingo/
https://twitter.com/IzziLingo
https://www.snapchat.com/
https://www.youtube.com/channel/izziLingo

Leave a Reply